Nadszedł kulminacyjny moment naszej rowerowej przygody. Podróż zatoczyła koło, prowadząc nas z powrotem do Trydentu, miejsca, skąd wystartowaliśmy. Zostało nam ostatnie 50 kilometrów wzdłuż leniwie wijącej się Adygi, otoczonej morzem winnic i pachnących sadów jabłkowych. Poranek w Avio Śniadanie okazało się liche. Zdawaliśmy sobie sprawę, że włoski poranek witany jest na słodko – croissantem i […]
