Drugi etap rozpoczęliśmy spod Domku Myśliwskiego, czyli Jägerhaus, niedaleko Fridingen. Po nocnych opadach deszczu spodziewaliśmy się rzeźkiego powietrza, ale od rana było bardzo duszno, a w powietrzu, mimo słońca, dominowała wilgoć. Podczas jazdy nie brakowało wyzwań – przelotna, ale intensywna ulewa, zmusiła nas do przerwy, a potem chlapiące spod kół błoto skłoniło nas do gruntownego prania ubrań i czyszczenia rowerów. Niemniej ten etap był pełen miejsc, które warto było zobaczyć, i chwil, które warto było przeżyć.
Długość trasy: 70 km
Poziom trudności: łatwy
Czas przejazdu: około 5 godzin
Ślad GPX: Mapy Google 🚴♂️🌄

Jägerhaus i zamek na skale
Noc spędziliśmy w Jägerhaus, niedaleko Fridingen. Było to nie tylko klimatyczne gospodarstwo agroturystyczne, ale także miejsce z niezwykłym widokiem na górujący nad nim zamek. Choć jest to prywatna rezydencja, warto zwrócić uwagę na krzyż prawosławny zdobiący wieżę – niespodziewany akcent w tym regionie. Dla miłośników technologii ciekawostką może być ładowarka do samochodów elektrycznych w trudno dostępnym miejscu, w środku lasu, tuż przy zamku.



Dzika przyroda i infrastruktura sportowa
W wielu miejscach trasa prowadziła przez dzikie, niemal nietknięte tereny, gdzie otaczała nas jedynie przyroda – wapienne klify, zalesione wzgórza i meandrujący Dunaj. To właśnie w takich miejscach zaskakiwała nas doskonale rozwinięta baza sportowo-turystyczna. Co chwilę mijaliśmy przystanie kajakowe, idealne na wodne przygody, doskonale oznakowane trasy rowerowe oraz zadbane pola biwakowe, które zapraszały do odpoczynku. Ta infrastruktura harmonijnie wpisywała się w otoczenie, zachęcając zarówno do aktywności, jak i spokojnego spędzenia czasu na łonie natury.
Sigmaringen – zamek Hohenzollernów
Miasto zachwyca przede wszystkim majestatycznym zamkiem, będącym dawną rezydencją rodu Hohenzollernów. Zamek góruje nad miastem i oferuje zwiedzającym bogato zdobione wnętrza oraz wystawę broni. Na placu przed zamkiem, od strony centrum miasta, znajduje się pomnik księcia Leopolda von Hohenzollerna, który zasłynął jako mąż stanu i dobroczyńca regionu. W Sigmaringen upamiętniono jego wkład w rozwój miasta oraz zaangażowanie w modernizację zamku, który stał się symbolem potęgi rodu. Miasto to także świetne miejsce na lunch przed dalszą drogą.



Burza i grób Hohenzollernów
Po lunchu w Sigmaringen niebo zaczęło się chmurzyć, ale prognozy w Internecie jasno twierdziły: deszcz nas ominie. No cóż, skoro Internet nigdy się nie myli, postanowiliśmy zaufać nowoczesnej technologii i ruszyć w trasę. Niestety, ledwie przejechaliśmy kilometr, gdy na naszych twarzach poczuliśmy pierwsze krople. Chwilę później byliśmy już w środku solidnej ulewy. Morał? Jak mawiali starożytni Chińczycy: „Ufaj Internetowi, ale miej przy sobie parasol 😊!”
Deszcz przeczekaliśmy w przedsionkach Klasztoru Inzigkofen. To spokojne miejsce pełne, gdzie znajdują się groby Friedricha Wilhelma i Margarity z rodu Hohenzollernów, o czym dowiedzieliśmy się, gdy wyszliśmy na podwórko po ustaniu opadów. Zobaczyliśmy pięknie udekorowany płatkami róż grobowiec. W promieniach słońca i skrzących się jeszcze kroplach deszczu widok był zarówno nostalgiczny, jak i romantyczny.



Zwiefaltendorf – najmniejsza jaskinia w Niemczech
Zwiefaltendorf to niewielka miejscowość znana z Zwiefaltendorfer Tropfsteinhöhle – najmniejszej udostępnionej turystom jaskini w Niemczech. Jaskinia ma długość około 27 metrów i została odkryta przypadkowo w 1892 roku podczas prac przy rozbudowie piwnic browaru.
Wejście do jaskini znajduje się w piwnicy gospody BLANK’s Brauerei, co umożliwia połączenie jej oglądania z degustacją lokalnych specjałów. Ze względu na swoje niewielkie rozmiary i unikalne położenie, Zwiefaltendorfer Tropfsteinhöhle stanowi ciekawą atrakcję.






Miejscowość leży nad rzeką Ach i stanowi interesujący punkt na mapie regionu, szczególnie dla miłośników geologii oraz osób poszukujących miejsc z ciekawą historią. Bliskość Zwiefalten z jego słynnym opactwem dodaje Zwiefaltendorfowi dodatkowego kontekstu historycznego.
Podsumowanie etapu
Trasa tego dnia prowadziła przez zróżnicowane nawierzchnie – szutrowe ścieżki, które po deszczu wymagały dodatkowej uwagi, oraz asfaltowe odcinki, umożliwiające płynną i komfortową jazdę. Wspinaczki serpentynami były wyzwaniem, ale nagrodą za wysiłek stały się widoki na dolinę Dunaju. Zmienna pogoda urozmaicała przejazd, a nieporozumienia związane z prognozami dostarczyły kilku zabawnych sytuacji. Etap był wymagający, ale satysfakcjonujący.
Zapraszamy do obejrzenia relacji filmowej:
Nocleg
Brauerei Gasthof
Von-Speth-Str. 19
D-88499 Zwiefaltendorf
Tel: (0 73 73) 643 | mail@brauerei-blank.de

