V etap: Kierunek Padwa

Piąty dzień piąty rowerowej obfitował w słońce, piękne widoki i… drobne przygody. Zaczęło się od odbioru rowerów. Ale po kolei! Z naszego apartamentu w żydowskiej części dzielnicy Cannaregio zwanej Ghetto, ruszyliśmy obładowani na parking, gdzie w specjalnych boksach, nie bez trudności, pozostawiliśmy nasze rowery. Jak już pisaliśmy – do Wenecji nie wolno wjeżdżać rowerami, a nawet zakazane jest prowadzenie roweru. Mieliśmy do pokonania około 25 minut piechotą, ale dzięki temu mogliśmy rzucić jeszcze okiem na szybko zapełniający się łodziami Canal Grande. Nie spodziewaliśmy się, że już za chwilę czeka nas pierwsza przygoda.

  • Długość trasy: 50 km
  • Poziom trudności: łatwy
  • Czas przejazdu: około 4 godzin
  • Ślad GPX: Mapy Google 🚴‍♂️🌄

Trudny poranek w Wenecji

Wyzwanie czekało na nas na parkingu. Radośnie podeszliśmy do terminala, aby kartą zapłacić za parkowanie. Transakcja przebiegała bezproblemowo do chwili, w której pieniądze zniknęły z konta. Wtedy terminal spontanicznie zapowiedział restart prezentując słynny „Blue Screen of Death” i… faktycznie się zrestartował. Pieniądze pobrane, rower zamknięty. Kolejny raz – spacer do recepcji, mozolne tłumaczenie, niedowierzanie obsługi, opóźniony wyjazd i strata 10 euro. O całej przygodzie i jej finale więcej opowiadamy w filmowej relacji na dole wpisu.

Pechowe koleiny

Z Wenecji wyjechaliśmy mostem na północny-zachód, a potem skręciliśmy na południe w stronę Marghery. Następnie podążając wzdłuż kanału rzecznego ulicą Via Colombara, dotarliśmy do Oriago, gdzie można podziwiać XIX-wieczny fort, który kiedyś bronił miasta przed atakami z morza.

Szybko minęliśmy Borbiago i Mirę, kierując się w stronę Dolo. Gdzieniegdzie można było jeszcze zobaczyć majaczącą w oddali lagunę wenecką. Kawałek za Dolo wjechaliśmy na wały rzeki Brenta i szutrową nawierzchnią, dość wygodną, szybko posuwaliśmy się do przodu. Niestety, trochę zbyt szybko. W niezauważenie wjechaliśmy na nawierzchnię glinianą, także dobrze ubitą, ale obfitującą w koleiny. Jedna z nich okazała się pechowa i Esterka zaliczyła drobną wywrotkę i obcierkę kolana. Na szczęście nic wielkiego się nie stało i po krótkiej interwencji medycznej ruszyliśmy dalej. Już bez przygód.

Animacja 5. etapu trasy z Wenecji do Padwy

Nie tylko Święty Antoni

Po około 50 kilometrach dotarliśmy do Padwy, która w naszym rankingu najbardziej interesujących miast plasuje się w czołówce. Ma naprawdę wiele do pokazania, a jednocześnie ruch turystyczny jest tu umiarkowany. Dlatego po zatłoczonej i komercyjnej Wenecji chłonęliśmy lokalność miejscowych restauracji, ogródków, placów.

Do najbardziej znanych osób, związanych z Padwą należy św. Antoni, a Bazylika św. Antoniego Padewskiego jest jedną z najważniejszych świątyń katolickich we Włoszech. Została zbudowana w XIII wieku i spoczywają w niej liczne relikwie związane z tym świętym, w tym szczęka i język. Znajduje się tam również grób św. Antoniego. Ale – rzecz ciekawa – Padwa nie promuje się poprzez kult religijny, jakby miasto miało świadomość, że ma o wiele więcej do zaoferowania. I tak jest w rzeczywistości.

Wymienimy tylko:

  • Uniwersytet w Padwie założony w 1222 roku, który jest jednym z najstarszych uniwersytetów na świecie i jednym z najważniejszych ośrodków akademickich w Europie. Studiował w nim m.in. Mikołaj Kopernik.
  • Palazzo della Ragione – jeden z najważniejszych zabytków Padwy. Został zbudowany w XIII wieku i jest jednym z najstarszych budynków świeckich we Włoszech. Jest podzielony na trzy kondygnacje. Na parterze znajduje się Sala dei Mercanti, czyli Sala Kupców, która służyła jako targ. Na pierwszym piętrze znajduje się Sala del Consiglio, czyli Sala Rady, która była siedzibą władz miejskich. Na drugim piętrze znajduje się Salone, czyli Wielka Sala, która służyła jako sala sądowa. Pałac Ragione jest jednym z symboli Padwy.
  • Kaplica Scrovegni – dzieło sztuki Giotta di Bondone, jednego z najwybitniejszych artystów włoskiego renesansu. Kaplica została ozdobiona freskami przedstawiającymi życie Jezusa Chrystusa i św. Jana Chrzciciela.
  • Prato della Valle – największy plac miejski we Włoszech. Plac został zbudowany w XVIII wieku i jest otoczony przez 88 posągów wybitnych postaci z historii i kultury Padwy.

Nasza rowerowa przygoda, pełna słońca i malowniczych widoków, obfitowała również w drobne przygody, od technicznych niespodzianek na parkingu po pechowy upadek na glinianej nawierzchni. Pomimo tych przeszkód, droga prowadziła nas przez historyczne skarby aż do Padwy, gdzie zanurzyliśmy się w bogactwo lokalnych atrakcji, od uniwersyteckich zaułków, przez zabytkowe palazzo, po artystyczną kaplicę. Naprawdę warto tu przyjechać, aby poczuć klimat dużego włoskiego miasta. Żałujemy, że byliśmy tam tylko jeden dzień.

Nocleg:

Padwa (Padova) 5/6 lipca
Hotel IGEA

Posts created 36

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top