VII etap: U Romea i Julii

Dzień zapowiadał się pięknie. Promienie słońca przebijały się przez gęstą zieleń otaczającą gościnne progi B&B Il Suono del Bosco, a nasze myśli były już zajęte czekającą nas drogą do Werony. Ale zanim ruszyliśmy w drogę, na stole w ogrodzie zjawiło się królewskie śniadanie, z jajkami prosto od miejscowych celebrytek – Violi, Angeiny, Biricciny i Matildy. I tu mieliśmy drobny dyskomfort. Jedząc jajka pod kontrolą tych pierzastych dam, czuliśmy się jak uczestnicy reality show „Wielki Brat – kurnik edition”. Gospodyni przekonywała, że jej kury to szczęście w piórach, ale patrząc w te małe, błyszczące oczy, zaczęliśmy podejrzewać, że mogą mieć własne zdanie o zjadaniu ich jaj przez obcych intruzów. Nie znamy się na kurzych emocjach, ale jajka? Pierwsza klasa!

  • Długość trasy: 56 km
  • Poziom trudności: łatwy
  • Czas przejazdu: około 4 godzin
  • Ślad GPX: Mapy Google 🚴‍♂️🌄

Zjazd do Brendoli

Pierwsze kilometry etapu znów stanowiły wyzwanie, ale innego rodzaju niż dzień wcześniej. Ostry zjazd z Arcugnano do Brendoli wymagał sporo uwagi i dobrych hamulców. Droga wijąca się wśród wzgórz była jednak bardzo piękna, a chłód poranka działał orzeźwiająco. W Brendoli, małym i sennym miasteczku, można było obejrzeć dobrze zachowane ruiny XII-wiecznego zamku i kościoła San Michele Arcangelo.

Soave – Kraina Wina

Po opuszczeniu Brendoli teren stał się płaski, a trasa prowadziła przez małe miasteczka, wioski, i rozciągające się po horyzont winnice. Przed południem dotarliśmy do Soave, miasteczka słynącego głównie z produkcji jednego z najbardziej znanych włoskich win, które podobno mają charakterystyczny migdałowy aromat.

Nie sposób nie zauważyć tam majestatycznego Zamku Scaligeri, czyli imponującej średniowiecznej twierdzy, która dominuje miastem. Zbudowany w XIV wieku zamek jest przykładem architektury militarnej i jednym z symboli Soave. Można tu też odwiedzić kościół San Lorenzo – romańską świątynię, która została zbudowana w XI wieku, co czyni ją jednym z najstarszych zabytków w tym rejonie. Mimo swoich skromnych rozmiarów, nadal jest miejscem kultu religijnego, odwiedzanym zarówno przez wiernych, jak i turystów.

Animacja trasy 7. etapu z Arcugnano do Werony

W stronę Werony

Po drobnym zamieszaniu spowodowanym niezrozumiałym przez nas oznakowaniem trasy ruszyliśmy w kierunku Werony. Przejechaliśmy przez Caldiero z jego słynnymi starożytnymi termami i szybko dotarliśmy do San Martino Buon Albergo, czyli właściwie przedmieść Werony. Tu nasza wyprawa przyjęła mniej malowniczy obrót. Przemierzając tereny przemysłowe, z każdym wdechem smakowaliśmy lokalną specjalność – pył drogowy, serwowany przez ciężko sunące obok nas ciężarówki. Na szczęście, widmo wałów Adygi – naszego rowerowego El Dorado – majaczyło już na horyzoncie, obiecując szlaki rowerowe niczym weneckie kanały, ale bez krzykliwych gondolierów.

Miasto Romea i Julii

Weronę osiągnęliśmy w godzinach popołudniowych. Spacerując po jej uliczkach, odwiedziliśmy miejsca, które zostały uwiecznione przez Williama Shakespeare’a – Arena di Verona, Piazza Bra, a przede wszystkim Dom Julii Capulet ze słynnym balkonem, na którym Julia wypatrywała Romea. Tam niestety nie udało nam się wejść, ponieważ podwórko jest zamykane o godzinie 19.00, więc o 18.50 ochrona ostentacyjnie zatrzasnęła bramę przed naszymi nosami, za nic mając pomruki niezadowolonego tłumu turystów. Na szczęście miasto oferuje znacznie więcej niż instagramowa atrakcja dla amatorów selfie.

Warto tu zobaczyć między innymi:

  • Arena di Verona – jeden z najlepiej zachowanych amfiteatrów rzymskich na świecie. Została zbudowana w I wieku n.e. i mogła pomieścić około 30 000 widzów. Arena jest wykorzystywana do różnych celów, w tym do organizacji oper, koncertów i innych wydarzeń kulturalnych.
  • Piazza Bra –główny plac miasta, przy którym znajduje się Arena di Verona.
  • Piazza delle Erbe – historyczny rynek położony w sercu Werony, otoczony malowniczymi budynkami, średniowiecznymi wieżami i fontannami. To pulsujące życiem miejsce, gdzie mieszkańcy i turyści mogą podziwiać zabytki, a także cieszyć się lokalnymi specjałami na licznych straganach i w kawiarniach.
  • Ponte Pietra – najstarszy most w Weronie, pochodzący z czasów rzymskich. Odbudowany po zniszczeniach II wojny światowej, łączy oba brzegi rzeki Adygi, oferując malownicze widoki na miasto i dostęp do Teatru Rzymskiego.
  • Castelvecchio – średniowieczny zamek zbudowany przez rodzinę Scaligeri w XIV wieku, obecnie siedziba muzeum sztuki. Zamek jest przykładem gotyckiej architektury wojskowej, a jego muzeum przechowuje cenne dzieła sztuki, zbroje i relikty historyczne.
  • Bazylika San Zeno Maggiore – jedno z najważniejszych dzieł romańskiej architektury w Italii, poświęcone patronowi miasta, św. Zenonowi. Znana z imponujących brązowych drzwi z biblijnymi scenami i wspaniałego ołtarza, jest miejscem, które zachwyca zarówno architekturą, jak i duchowością.

Skąd ta magia?

Ten etap naszej przygody przybrał formę leniwego popołudnia nad Adygą i rozmyślania nad tajemniczym urokiem Włoch. Co sprawia, że tutaj nawet ruiny mają swój niepowtarzalny blask? Czy to zasługa złotych promieni słońca, które malują każdy zakamarek kraju w odcieniach, przy których nawet zwykły kamyk wydaje się być bohaterem starożytnej opowieści? A może chodzi o ten nieuchwytny związek między naturą a ludzkim geniuszem, gdzie każda budowla, uliczka czy winnica są niczym pociągnięcia pędzla na płótnie? A może sekret tkwi w samych Włochach – ludziach, których życiowa pasja, dziedzictwo kulturowe i codzienne rytuały sprawiają, że cały kraj wibruje niezwykłą energią? Czyżby klucz tkwił po prostu w umiejętności cieszenia się życiem?

Nocleg:

Werona (Verona) 7/8 lipca
B&B In Arena L’Opera
Largo Carlo Caldera, 11
37122 Verona
(rezerwacja przez Booking.com)

Posts created 36

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top