Koszmar rozmokłych szutrów – VII etap Donauradweg 2024

Odcinek z Vohburga an der Donau do Regensburga to prawdziwa próba wytrzymałości, zarówno dla ciała, jak i ducha. Trasa o długości 73 kilometrów była pełna kontrastów – od fascynujących miejsc historycznych po trudne warunki atmosferyczne, które wymusiły na nas modyfikacje planów. Ale właśnie takie dni tworzą najciekawsze opowieści. Długość trasy: 65 km Poziom trudności: średni […]

Domek myśliwski dla żony – VI etap Donauradweg 2024

Rozpoczynamy trasę w Bertoldsheim przy sprzyjających warunkach pogodowych. Mimo że prognozy nie wykluczają opadów deszczu, pierwsze kilometry mijają spokojnie, prowadząc przez dobrze utrzymane szutrowe ścieżki, które oferują w miarę komfortową jazdę. Mijamy małe, ciche miejscowości, gdzie warto można zaopatrzyć się w prowiant. Po drodze zauważamy worki z piaskiem przygotowane przez mieszkańców na wypadek podtopień, co […]

Nie ma nawet Żabki – V etap Donauradweg 2024

Poranek w Dillingen Nasza przygoda zaczęła się o świcie w Dillingen an der Donau – miasteczku, które choć niewielkie, kryje w sobie niezwykły urok. Jego zabytkowa starówka z barokowym kościołem św. Piotra, nazywanym „szwabskim Asyżem”, stanowi spokojny kontrapunkt dla naszej podróży. Po śniadaniu w budżetowym hotelu Garni Trumm wyruszyliśmy w stronę kolejnych odkryć, w rytm […]

Jak doceniliśmy szutry – IV etap Donauradweg 2024

Czwarty etap wyprawy to między innymi: inspirujący start w Ulm, malownicze krajobrazy w okolicach Elchingen i odcinki, na których zamiast jechać, musieliśmy prowadzić rowery. Po drodze napotkaliśmy ruiny starożytnej świątyni, intensywny zapach dzikiego czosnku i festiwal ulicznego jedzenia. Nie był to dzień idealny, ale na pewno niezapomniany. Długość trasy: 57 km Poziom trudności: trudny ze […]

Miasto bocianów – III etap Donauradweg 2024

Trzeci etap wyprawy wzdłuż Dunaju był krótszy, ale dość wymagający ze względu na palące słońce i wysoką temperaturę. Zaplanowaliśmy przejechać nieco ponad 60 kilometrów, kończąc dzień w historycznym Ulm. Po drodze mijaliśmy małe miasteczka, rozlewiska Dunaju i nietypowe pamiątki historii, które urozmaiciły ten upalny dzień. Ruszyliśmy z Zwiefaltendorf, niewielkiej wioski, która tego dnia tętniła życiem […]

Internet prawdę ci powie – II etap Donauradweg 2024

Drugi etap rozpoczęliśmy spod Domku Myśliwskiego, czyli Jägerhaus, niedaleko Fridingen. Po nocnych opadach deszczu spodziewaliśmy się rzeźkiego powietrza, ale od rana było bardzo duszno, a w powietrzu, mimo słońca, dominowała wilgoć. Podczas jazdy nie brakowało wyzwań – przelotna, ale intensywna ulewa, zmusiła nas do przerwy, a potem chlapiące spod kół błoto skłoniło nas do gruntownego […]

Gdzie jest źródło? – I etap Donauradweg 2024

Każda podróż ma swój początek – czasem symboliczny, czasem geograficzny, a czasem owiany tajemnicą. W przypadku Dunaju, jednej z najdłuższych i najważniejszych rzek Europy, to pytanie pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi. Czy Dunaj rodzi się w ozdobnej sadzawce w Donaueschingen, skąd od wieków wyruszają pielgrzymki ciekawych turystów? A może jego źródłem jest rzeka Breg, która płynie […]

IX etap: Końcowe odliczanie

Nadszedł kulminacyjny moment naszej rowerowej przygody. Podróż zatoczyła koło, prowadząc nas z powrotem do Trydentu, miejsca, skąd wystartowaliśmy. Zostało nam ostatnie 50 kilometrów wzdłuż leniwie wijącej się Adygi, otoczonej morzem winnic i pachnących sadów jabłkowych. Poranek w Avio Śniadanie okazało się liche. Zdawaliśmy sobie sprawę, że włoski poranek witany jest na słodko – croissantem i […]

VIII etap: W cieniu Monte Baldo

Ruszając z Werony wczesnym rankiem, opuściliśmy nasz hostel w B&B In Arena L’Opera z myślą o przedostatnim etapie podróży, który kończył się w niewielkiej miejscowości Avio. Zanim jednak wyjechaliśmy z miasta, postanowiliśmy jeszcze raz odwiedzić dość pusty o tej porze dnia plac Piazza Bra i podziwiać Arenę di Verona w promieniach porannego słońca. Stamtąd wąskimi […]

VII etap: U Romea i Julii

Dzień zapowiadał się pięknie. Promienie słońca przebijały się przez gęstą zieleń otaczającą gościnne progi B&B Il Suono del Bosco, a nasze myśli były już zajęte czekającą nas drogą do Werony. Ale zanim ruszyliśmy w drogę, na stole w ogrodzie zjawiło się królewskie śniadanie, z jajkami prosto od miejscowych celebrytek – Violi, Angeiny, Biricciny i Matildy. […]

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top